Jesteś tu: Strona główna » Artykuły » Łatwy podsłuch telefonii
Rozmowy abonentów Telekomunikacji Polskiej w promieniu trzydziestu kilometrów od Bydgoszczy można podsłuchiwać. Wystarczy krótkofalówka kupiona w pierwszym lepszym sklepie ze sprzętem radiowym .
![]() Użytkownicy telefonów rzadko zdają sobie sprawę z tego, że są podsłuchiwani. - Ludzie gadają o różnych rzeczach: kurach, kartoflach, burakach. Czasami też trafiam na jakieś poważniejsze zwierzenia i wyznania miłosne - wyznaje anonimowo jeden z bydgoskich krótkofalowców. - Prostym ludziom nie mieści się w głowie, że ktoś ma ich kosztem niezły ubaw. Rozmowy kontrolowane mają miejsce na wsiach oraz w małych miejscowościach. - Bez problemu można podsłuchiwać mieszkających w promieniu 30 km od Bydgoszczy - mówi Andrzej Czapczyk, który od 30 lat zajmuje się krótkofalarstwem. Jak to się dzieje? TP SA zaczęła kilka lat temu korzystać z analogowej technologii firmy Centertel, by instalować telefony stacjonarne tam, gdzie nie opłaca się ciągnąć kabli, czyli głównie na wsiach. Transmisja radiowa jest najtańszym rozwiązaniem. - W województwie kujawsko-pomorskim takich abonentów jest kilka tysięcy - mówi Roman Wilkoszewski, rzecznik prasowy TP SA. Pasmo, na którym można podsłuchiwać, nie jest w żaden sposób kodowane. - Podsłuchiwaczom wystarczy szerokopasmowy odbiornik UKF z szybkim przeszukiwaniem zadanego zakresu częstotliwości, czyli tzw. skaner lub nowoczesna przenośna krótkofalówka - tłumaczy Marek Ambroziak, inspektor Urzędu Komunikacji Elektronicznej w Warszawie. Mimo że za podsłuchiwanie grozi kara - nawet pozbawienia wolności - żadne służby tego nie kontrolują. Na giełdach elektronicznych sprzedawcy reklamują swój towar, stawiając na stoiskach skanery odbierające rozmowy w komórkowej sieci Centertel, by w ten sposób zachęcić klientów. - Podsłuchują dzieciaki, amatorzy krótkofalowcy i inni znudzeni własnym życiem - wymienia bydgoski krótkofalowiec. TP SA korzysta z systemu NMT i 450MHz, który nie ma żadnych zabezpieczeń. - To system analogowy i z założenia nie jest przystosowany do kodowania rozmów. Bez zastosowania bardzo kosztownych algorytmów szyfrujących treść rozmowy, nie jest możliwe zapobieganie podsłuchom - twierdzi Ambroziak. Zdaniem ekspertów jedynym rozwiązaniem gwarantującym prywatność jest zamiana technologii analogowej na cyfrową. Wcześniej korzystali z niej polscy użytkownicy telefonów komórkowych oraz stacjonarnych z grupy Netia. Teraz mają na to szansę również abonenci TP. Telekomunikacja oferuje klientom, którzy mieszkają na terenie pozbawionym infrastruktury telekomunikacyjnej, nowy taryfowy Plan Domowy przygotowany wspólnie przez TP i Orange. - Technologia NMT jest przestarzała i wstyd nam sprzedawać w XXI wieku coś takiego, dlatego postanowiliśmy umożliwić abonentom skorzystanie z nowej technologii ADSL, która gwarantuje całkowitą dyskrecję - tłumaczy rzecznik Wilkoszewski. - Abonenci, którzy dotąd korzystali z technologii radiowej, mogą z niej zrezygnować. Dostaną wtedy telefon, który wygląda jak stacjonarny, lecz działa jak komórkowy. Wykorzystywany wyłącznie w strefie zamieszkania swojego użytkownika, jest rozliczany podobnie jak stacjonarny. |
Autor/Źródło: Emilia Iwanciw
Link: http://miasta.gazeta.pl